Pierwszy raz taką historię usłyszałem od znajomej, z którą pracowałem dawno temu. Opowiedziała, że jej niedoszły małżonek twardo stawiał warunki, gdzie będzie mogła pracować po ślubie, a gdzie nie („góra w sklepie spożywczym – na pewno nie w jakimś biurze!”). Bał się, że ona może poznać kogoś lepszego, ciekawszego, atrakcyjniejszego. Później Koleżanka, z którą współtworzyłem tego bloga, przyniosła z zajęć w jednej z Fundacji pełno takich historii. Wspólnie postanowiliśmy poznać temat bliżej. Pytanie o zazdrość w kontekście rynku pracy padło w badaniach prowadzonych przez Uniwersytet Jana Kochanowskiego w ramach Projektu Innowacyjnego „PI Novum subsydium”. Odpowiedzi zrobiły wrażenie.
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
O stanowieniu prawa słowo krótkie
Rzymianie nie dość, że stworzyli system prawny, na który powołujemy się do dnia dzisiejszego, to jeszcze pozostawili potomnym pojęcie "jurysprudencja". Termin ten oznacza stanowienie prawa z zachowaniem wysokich wartości moralnych. Patrząc na pojawiające się czasem buble prawne, albo ustawy będące odpowiedzią na działania silnych grup lobbystów (i to nie jest bynajmniej polska specyfika) rodzi się pytanie, jak stanowić prawo by zachować ową "jurysprudencję"? Czasem wydaje się, że pierwszym krokiem jest nieuszczęśliwianie ludzi na siłę. Poniżej słowo krótkie o tym jak pracujemy nad propozycją zmian w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy w ramach Projektu innowacyjnego PI Novum subsydium.
poniedziałek, 26 listopada 2012
Refleksja - Problem rynku pracy problemem matrymonialnym? (przez Zbigniew Brzeziński)?
Ponad miesiąc temu wysłuchałem prof. Jarosława Górniaka głoszącego referat zatytułowany Strategie zatrudnieniowe pracodawców w świetle wyników badań projektu „Bilans kapitału ludzkiego”. Wysłuchałem z przyjemnością bo Profesor mówił, jak zwykle, czyli z ogniem i pasją. W jego wystąpieniu pojawiał się wielokrotnie zajmujący nas w ramach Projektu PI Novum subsydium wątek wyrównywania szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy. Chyba jednak nikt nie podejrzewał, że pojawi się i konkluzja matrymonialna…
poniedziałek, 30 lipca 2012
Dlaczego projekty innowacyjne mają w tytule „PI”?
Dlaczego projekty innowacyjne mają w tytule obowiązkowe „PI”? Te dwie literki oczywiście oznaczają, że projekt, z którym mamy do czynienia to projekt innowacyjny, ale z perspektywy prawie trzech miesięcy realizacji "PI Novum Subsydium" chcemy dołożyć jeszcze jedną interpretację, związaną wprost z nie tak dawnym świętem. O jakim święcie mowa? Oczywiście o „Dniu aproksymacji π”.
piątek, 6 lipca 2012
Zazdrość a rynek pracy
Temat przeważnie pomijany w badaniach statystycznych. Nasze życie prywatne i to jak z nim sobie radzimy to przecież nasza sprawa. Niechętnie mówimy o problemach z nim związanych. Skoro jednak nie ma szans, by nasza praca, w której spędzamy co najmniej jedną trzecią doby, nie rzutowała na owo życie rodzinne. To tak samo i nasza sielska prywatność potrafi wywrzeć piętno na naszych dokonaniach zawodowych. Jak dużym problemem jest zatem zazdrość partnerki, czy partnera w rozwoju karier zawodowych Polaków?
czwartek, 5 lipca 2012
A kiedy nie wiemy co…
Rodzicielstwo potrafi wiele zmienić. Nagle praca, w której spędzamy nie mniej niż 12 godzin dziennie przestaje nam odpowiadać. Mniej nam się chce wracać do bycia przedstawicielką znanego koncernu na całą Polskę południowo – wschodnią i kawał Ukrainy. Trzecie zmiany i permanentne nadgodziny też potrafią stracić na swojej urodzie. Wygląda na to, że musimy przeprowadzić zmianę w naszym życiu zawodowym, skoro nastąpiła już ta w życiu prywatny. No, ale co wtedy kiedy nie wiem co i jak? Pojawia się czas na autorefleksję i na wsparcie.
wtorek, 12 czerwca 2012
Respect dla kibicujących Polek!
"Pamiętaj, kotku, nasi to ci w białych koszulkach i czerwonych spodenkach! Ha, ha, ha!" Ile pań już usłyszało taki teks od początku Euro 2012? Ilu panów zdążyło takim tekstem ku uciesze gawiedzi "rzucić"? Może lepiej tego pola wstydu nie badać... Pamiętajmy, że 33% Polek interesuje się piłką nożną. W tym miejscu ważna uwaga - tylko 5% z pań oglądających mecze czyni to ze względu na urodę piłkarzy, a zaledwie 1% po to by zrobić wrażenie na partnerze. Protekcjonalne traktowanie fanek piłki, głoszone złośliwości i zbywanie milczeniem opinii przez nie wyrażanych przy wspólnym oglądaniu meczu to zatem przejaw neandertalyzmu i nurzanie się w mętnych wodach stereotypu (co mocno zaskakujące - czasem ugruntowywanego przez media).
Subskrybuj:
Posty (Atom)